środa, 6 kwietnia 2011

ze względu na charakter mojej pracy (siedzący i do późna) dietetyczka przesunęła mi pory posiłków i dopasowała je do rytmu pracy. I tak - posiłki obiadowe jem na kolację, a dania kolacyjne zabieram sobie do pracy.
na jutro przygotowałam sobie sałatkę (inwencja własna ;-)

- brokuł
- wędzona pierś z kurczaka
- papryka
- 3-4 plastry sera żółtego
- koperek, szczypiorek
- sól, pierz, papryka słodka, zioła prowansalskie
- sos jogurtowy, odrobina musztardy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia wykorzystane w tym blogu są mojego autorstwa i nie mogą być wykorzystywane w żadnym innym celu bez mojej zgody.